POD LUPĄ#1: Catan (Osadnicy z Catanu)

Seria Pod Lupą ma za zadanie wspomóc Cię przy zakupie gry planszowej. Nie ma nic gorszego niż źle dobrana planszówka. Dużo osób, zwłaszcza niedoświadczonych, popełnia jeden elementarny błąd. Wybiera grę na podstawie czyjegoś gustu. Nie mam nic przeciwko radzie gracza, który jest obyty w świecie gier planszowych. Często jednak bywa, że planszówko-maniacy proponują komuś coś pod siebie. A to nie jest dobre. Ponadto średnio doświadczeni gracze zazwyczaj źle wprowadzają nowych członków do społeczności. Aby nie popełnić tego błędu, wpierw pokażę Ci czyste fakty: co to za gra, dane na jej temat, jakie elementy posiada i obiektywną ocenę wraz ze skalą.

Bywa też, iż „nauczyciele” zapominają o tym, że każdy z graczy jest na innym poziomie zaawansowania. Osoba, która na co dzień nie grywa w plansze, nie kupi przecież na start Cywilizacji. Gdyby to zrobiła, mogłaby się bardzo zrazić do gier, gdyż tytuł ten jest wymagający. A tego przecież nie chcemy. Mnie i jak wielu ludziom, zależy na tym, aby społeczność graczy się rozrastała, a nie malała. W tym celu staramy się wspomagać ludzi zaczynających swoją przygodę, aby nie odstawili planszówek po jednej rozgrywce. Często bywa w tych przypadkach, iż gra była źle dobrana, albo po prostu za trudna. Tak, naprawdę tak jest. 

Co dziś trafia Pod Lupę? 

Tytuł: Catan (Osadnicy z Catanu) || Polski wydawca: Galakta || Projektant: Klaus Teuber || Premiera na Świecie: 1995 rok || Premiera w Polsce: 2005 rok || Wiek graczy: 10+ || Liczba graczy: 3-4 || Przewidywany czas gry: 45-60 min || Cena: aktualna || Typy gry: Rodzinna, Strategiczna || Kategorie: Negocjacje || Mechaniki: Rzucanie kośćmi, Handel, Budowanie drogi, Modułowa plansza


W pudełku znajdziemy:
Instrukcję i Almanach || 6 części ramowych z portami || 19 sześciokątnych pól krajobrazów: las (4), pastwisko (4), Pole uprawne (4), Wzgórze (3), Góry (3), Pustynia (1) || 95 kart surowców (po 19 sztuk): drewno, wełna, zboże, glina, ruda żelaza || 25 kart rozwoju: rycerzy (14), postępu (6), Punktów (5) || 4 karty Kosztu Budowy  || 2 karty specjalne || Pionki graczy (w czterech kolorach): 16 miast, 20 osad, 60 dróg || 1 pionek złodzieja || 18 żetonów z liczbami/literami || 2 kostki sześciościenne (k6)

Co robimy w grze?

W tej grze wcielamy się w osadników tytułowej wyspy Catan. Naszym zadaniem jest jak najszybsze rozprzestrzenienie naszej populacji na wyspie, przed innymi. Gra kończy się w momencie, w którym jeden z graczy zdobędzie 10 punktów. A jak je zdobyć? Jest kilka sposobów. Pierwszym z nich i z pewnością głównym, jest budowanie dróg i osad, które przekształcamy potem w miasta. Każda osada warta jest 1 pkt, z kolei miasta 2 pkt. Dużo, prawda? Tak, ale budowanie ich nie jest już takie łatwe. Nasze aglomeracje nie mogą być zbyt blisko siebie. W praktyce, między osadami/miastami musi być to odległość co najmniej dwóch dróg. W jaki sposób to wszystko budujemy? Na początku gry będziemy posiadać dwie osady. Każdą z nich sami, osobiście, umieszczamy na planszy (przestrzegając zasad). Gdy już wszyscy to zrobią, otrzymujemy karty surowców wedle pól, z którymi przylega nasza osada (druga, którą postawiliśmy). Zazwyczaj są to 3 karty. Następnie, kiedy już rozpoczniemy grę, pierwszy gracz rzuca dwoma kośćmi (k6) i rozpatrujemy wynik, np. 10. Wtedy, każdy znacznik aglomeracji, który przylega z polem oznaczonym tą cyfrą, przynosi jego posiadaczowi zysk w postaci surowca. Proste? Proste. Gracze mają przed sobą kartę kosztów budowy, gdzie są określone warunki jakie musimy spełnić, aby coś zrobić. W grze mamy też karty rozwoju, z których również możemy uzyskać punkty – co jest drugim sposobem. Trzecim z nich jest zdobycie karty specjalnej. Aby ją otrzymać musimy spełniać jej warunki. Gra mija szybko, więc trzeba się śpieszyć! Ludzie potrafią zdobyć mnóstwo punktów w jednej swojej turze, gdyż budowa jest nieograniczona (tylko kto by trzymał tyle kart na ręce?). 

Jak wygląda przykładowa rozgrywka?

W tym miejscu, niedługo znajdzie się przykładowa rozgrywka w formie filmiku!

Ocena

Kiedy pierwszy raz przysiadłem do Osadników z Catanu, nie mogłem się nadziwić, jak tak prosta gra może wciągnąć. Pamiętam, że wtedy grałem w nią chyba z dobry tydzień i to codziennie. Gdy jakiś czas temu, po wielu latach, przysiadłem do najnowszej wersji (przedstawionej w tej recenzji), stare uczucia powróciły. Od tamtego czasu, gra nie dosyć, że nic nie straciła, to na dodatek zyskała. Chociaż drewniane elementy były fajne, to plastiki odpowiednio je zastępują. Są żywe, kolorowe, przez co rzucają się w oczy i lepiej można się skupić. Ponadto nie ukrywam, że można się pokusić o ich pomalowanie. Na drewnianych klocuszkach mogłoby to brzydko wyglądać, a tutaj? Hulaj dusza! Jedyne, do czego w nich bym się przyczepił, to że mogłyby być zrobione z gęstszego plastiku. Jeśli mowa już o elementach, to trzeba by wspomnieć coś o innych. Karty są lepiej zrobione niż te z pierwszej edycji i bardziej wytrzymałe. Aczkolwiek jak to w grze karcianej, gdzie Catan w połowie na tej mechanice się opiera, należałoby je zabezpieczyć przed przetarciem. Fragmenty planszy są nadal przyzwoite. Podczas pewnej rozgrywki, zauważyłem jednak, iż narożne części (morze), lekko się podnoszą. Innym graczom może to nie przeszkadzać, jednakże mi trochę tak. O graczach już mówiąc, to tak jak wcześniej napisałem, gra nie straciła nic ze swojego dawnego pierwowzoru. Komunikacja w grze nie jest ograniczona do minimum. Pomimo iż ciągle dużą rolę odgrywa w tej grze losowość, to handel między graczami robi swoje. Ktoś może iść w zaparte i się nie wymieniać, lecz wtedy z drugiej strony, nikt nie będzie chciał i z nim handlować. Robiąc tak, nim się obejrzysz, gra minie, jak biczem strzelił. Nie należy ona do najdłuższych tytułów i jest to odczuwalne, więc handel to dobra sprawa (oczywiście korzystny dla nas). Fajną kwestią są wydane dodatki przez tyle lat istnienia gry. Jak to w każdym przypadku bywa, minusem (choć małym), jest ich cena. Z drugiej strony, mamy dostęp do wstawek umożliwiających nam grę w 5-6 osób, co uważam za dobry pomysł. We wszystkie dodatki nie grałem, aczkolwiek ten jeden z pewnością mógłbym polecić. 

Zatem jeśli jeszcze nie miałeś(aś) okazji zagrać w Catan bądź zastanawiasz się nad swoim pierwszym zakupem, to sądzę, że ta gra jest bardzo dobrym wyborem. Wystarczy, że jedna osoba (Ty, skoro ją byś kupił(a)) przeczyta zasady na spokojnie, aby innym wytłumaczyć grę. Gra nie przygniata swą złożonością ani ilością elementów. W grę również można zagrać ze swoimi pociechami, nawet młodszymi niż te określone 10+, co jeszcze bardziej potwierdza jej prostotę. Myślę, że nie pożałujesz zakupu. Przyjemnej zabawy!

 Wytłumaczenie gry w 5 minut || Przyjemna rozgrywka || Czas gry || Podstawki na karty
Słaba jakość pionków graczy || Ilość graczy || Elastyczność części ramowych

Wygląd:

Losowość:

Interakcja:

Wykonanie:

Złożoność:

Moja Ocena:

 

Dodaj komentarz

avatar