POD LUPĄ#4: Race for the Galaxy: Narodziny Imperiów

Seria Pod Lupą ma za zadanie wspomóc Cię przy zakupie gry planszowej. Nie ma nic gorszego niż źle dobrana planszówka. Dużo osób, zwłaszcza niedoświadczonych, popełnia jeden elementarny błąd. Wybiera grę na podstawie czyjegoś gustu. Nie mam nic przeciwko radzie gracza, który jest obyty w świecie gier planszowych. Często jednak bywa, że planszówko-maniacy proponują komuś coś pod siebie. A to nie jest dobre. Ponadto średnio doświadczeni gracze zazwyczaj źle wprowadzają nowych członków do społeczności. Aby nie popełnić tego błędu, wpierw pokażę Ci czyste fakty: co to za gra, dane na jej temat, jakie elementy posiada i obiektywną ocenę wraz ze skalą.

Bywa też, iż „nauczyciele” zapominają o tym, że każdy z graczy jest na innym poziomie zaawansowania. Osoba, która na co dzień nie grywa w plansze, nie kupi przecież na start Cywilizacji. Gdyby to zrobiła, mogłaby się bardzo zrazić do gier, gdyż tytuł ten jest wymagający. A tego przecież nie chcemy. Mnie i jak wielu ludziom, zależy na tym, aby społeczność graczy się rozrastała, a nie malała. W tym celu staramy się wspomagać ludzi zaczynających swoją przygodę, aby nie odstawili planszówek po jednej rozgrywce. Często bywa w tych przypadkach, iż gra była źle dobrana, albo po prostu za trudna. Tak, naprawdę tak jest. 

 

Co dziś trafia Pod Lupę? 

Tytuł: Race for the Galaxy: Narodziny Imperiów || Polski Wydawca: Rebel || Projektant: Tom Lehmann || Premiera na Świecie: 2007 rok || Premiera w Polsce: 2012 rok || Wiek graczy: 12+ || Liczba graczy: 2-4
Przewidywany czas gry: 30-60 min || Cena: aktualna || Typy gry: Strategiczna || Kategorie: Karcianka, Cywilizacja, Ekonomiczna, Si-Fi, Eksploracja kosmosu  || Mechaniki: Zarządzanie ręką, Jednoczesny wybór akcji, Zmienna kolejność faz, Różne ścieżki zwycięstwa


W pudełku znajdziemy:
Instrukcję || 5 kart światów początkowych || 109 kart gry (kart światów i kart rozwoju) || 4 Zestawy kart akcji w czterech kolorach (niebieski, czerwony, żółty, zielony) || 4 Karty pomocy || 28 żetonów punktów Zwycięstwa (18x1pkt, 6×5 pkt, 4×10 pkt)

 

Co robimy w grze?

Odrzucamy karty. Serio. Jeśli miałbym określić najczęstszą czynność, którą się wykonuje w tej grze, to odrzucanie kart. Robimy to praktycznie w każdym aspekcie gry. Jednakże! Nie sądzę, że to złe. Race for the Galaxy, w skrócie RftG, należy do gier w których operujemy tylko i wyłącznie kartami. Naszym celem jest zbudowanie najlepszego i najpotężniejszego kosmicznego imperium. Aby ten cel spełnić, musimy ubiec innych graczy w zdobyciu punktów, których jest ograniczona ilość, bądź rozbudować swoje imperium do 12 kart. Nie ukrywam, że gra jest specyficzna, aczkolwiek wydaje mi się, że to nadaje jej pewnego smaczku. Grę rozpoczynamy z jedną, z byłych koloni Ziemskich. Jest ich tylko pięć, więc szybko można się z nimi zaznajomić. Gorzej to wygląda z kartami światów i rozwoju. Jest ich sporo i każda z nich ma inne profity lub podobne. Ruchy wykonujemy za pomocą otrzymanych kart akcji. Każdy z graczy na początku rundy, wybiera jedną z nich, po czym wszyscy, walnie je odkrywamy. Rundę zaczynamy od najmniejszej wartości, kończąc na najwyżej i co najważniejsze: każdy z graczy ma prawo do wykonania akcji z każdej karty. Instrukcja przedstawia to w odpowiedni sposób, więc problemu ze zrozumieniem gry nie powinno być. I ponownie, nie powiedziałbym tego o kartach, które będziemy zagrywać. Symbolika w grze jest po prostu myląca. Aby zrozumieć ją, należy wpierw przeczytać instrukcję i to dokładnie. Potem wytłumaczyć innym graczom i dopiero grać. Gra jest banalnie prosta, aczkolwiek symbole mieszają w tej prostocie i to jest aż nazbyt widoczne.

Jak wygląda przykładowa rozgrywka?

 

W tym miejscu, niedługo znajdzie się przykładowa rozgrywka w formie filmiku!

Ocena

RftG jest grą specyficzną. Z pewnością nie przypadnie do gustu graczom, którzy nie miłują się w Si-Fi. To po prostu trzeba lubić. Pomimo że gra nie ma pełnego klimatu, to daje poczucie pewnej odmienności, czegoś odległego. Ilustracje przedstawione na kartach są ciekawe i tematyczne. Bardzo podoba mi się też rewers kart, który ma coś w sobie. Z pewnością to zauważysz, kiedy przysiądziesz do tego tytułu. 

Co przemawia za zakupem tego tytułu? Optymalna ilość graczy. Gry, które zazwyczaj są pożądane na rynku, posiadają ilość od 2 do 4, ewentualnie 5 graczy. Dlaczego? Są na tyle dostosowane, że nie będziemy mieli problemu ze znalezieniem graczy. W cięższych dniach potrzebujemy po prostu jednego grajka – gdzie nie ukrywam, zazwyczaj jest to druga połówka, albo kumpel/ka od plansz. Przy większej ilości graczy, gra może trafić na stół, bo według badań najbardziej poszukiwanymi grami są tytuły czteroosobowe, co sam osobiście potwierdzam. 5 gracz, to zazwyczaj piąte koło u wozu. Pożyteczny, kiedy tego potrzebujemy. I aby uniknąć takich ceregieli, polecam kupować gry (zazwyczaj) 2-4 osobowe. Chyba że nasza ekipa składa się z większej ilości osób, to pomijać takie tytuły szerokim łukiem. Ponadto na każdym poziomie ilości graczy gra jest praktycznie taka sama ,więc nie odczujecie zbytniej różnicy. 

A co mi się w tej grze nie podoba? Zbyt krótka rozgrywka. Jest kilka zasad, przeróbek, dzięki którym możemy przedłużyć rozgrywkę, ale często bywa to na siłę. Do czasu kiedy nie zaczniemy grać z dodatkami, możemy odczuwać pewien dyskomfort. Dlaczego? Ponieważ zanim się rozkręcimy, jest już koniec gry. Ponadto, jak wspomniałem wcześniej – gra pomimo iż ma banalną mechanikę, to może być cięższa do rozszyfrowania. Karta pomocy, jak i oznaczenia na kartach bywają mało czytelne. Miałem okazję być świadkiem tego, jak kilku graczy, którzy grali w różnych odstępach czasowych w tę grę, zrozumiało jakiś symbol zupełnie inaczej, niż powinno. I to nie była ich wina, ani osoby która tłumaczyła. Gracz podświadomie widział coś, tak jak chciał, pomimo iż mu wytłumaczono. Symbolika bywa tutaj dość myląca, przez co odpycha mniej doświadczonych graczy.

Więc jeśli Ty i twoja ekipa (2-4 osoby) gustujecie w Si-Fi i lubicie karcianki, a co najważniejsze ograliście kilka pomniejszych tytułów, to mogę polecić wam tę grę. Nie kupuj jej, jeśli nie masz pewności, czy znajdziesz choć jedną osobę z twojego otoczenia, która będzie w nią z Tobą grała. 

Dopasowana ilość graczy || Zrównoważona rozgrywka || Odpowiednia ilość komponentów
Zbyt krótka rozgrywka || Potrafi odstraszyć nowych graczy || Brak klimatu || Mylące oznaczenia

Wygląd:

Losowość:

Interakcja:

Wykonanie:

Złożoność:

Moja Ocena:

 

Dodaj komentarz

avatar