POD LUPĄ#12: Splendor

Seria Pod Lupą ma za zadanie wspomóc Cię przy zakupie gry planszowej. Nie ma nic gorszego niż źle dobrana planszówka. Dużo osób, zwłaszcza niedoświadczonych, popełnia jeden elementarny błąd. Wybiera grę na podstawie czyjegoś gustu. Nie mam nic przeciwko radzie gracza, który jest obyty w świecie gier planszowych. Często jednak bywa, że planszówko-maniacy proponują komuś coś pod siebie. A to nie jest dobre. Ponadto średnio doświadczeni gracze zazwyczaj źle wprowadzają nowych członków do społeczności. Aby nie popełnić tego błędu, wpierw pokażę Ci czyste fakty: co to za gra, dane na jej temat, jakie elementy posiada i obiektywną ocenę wraz ze skalą.

Bywa też, iż „nauczyciele” zapominają o tym, że każdy z graczy jest na innym poziomie zaawansowania. Osoba, która na co dzień nie grywa w plansze, nie kupi przecież na start Cywilizacji. Gdyby to zrobiła, mogłaby się bardzo zrazić do gier, gdyż tytuł ten jest wymagający. A tego przecież nie chcemy. Mnie i jak wielu ludziom, zależy na tym, aby społeczność graczy się rozrastała, a nie malała. W tym celu staramy się wspomagać ludzi zaczynających swoją przygodę, aby nie odstawili planszówek po jednej rozgrywce. Często bywa w tych przypadkach, iż gra była źle dobrana, albo po prostu za trudna. Tak, naprawdę tak jest. 

Co dziś trafia Pod Lupę? 

Tytuł: Splendor || Polski Wydawca: Rebel || Projektant: Marc Andre || Premiera na Świecie: 2014 rok || Premiera w Polsce: 2014 rok || Wiek graczy: 10+ || Liczba graczy: 2-4 || Przewidywany czas gry: 30 min || Cena: aktualna || Typy gry: Rodzinna || Kategorie: Karcianka, Ekonomia, Renesans || Mechaniki: Dobieranie kart, Zbieranie setów


W pudełku znajdziemy:
Instrukcję  || 40 znaczników (Po 7: zielony, czerwony, biały, czarny, niebieski i 6 żółtych) || 90 kart rozwoju (40 poziomu I, 30 poziomu II, 20 poziomu III) || 10 płytek arystokratów

Co robimy w grze?

 

 

 

Jak wygląda przykładowa rozgrywka?

 

 

Ocena

Można przeczytać sporo recenzji na temat tej gry, jednakże nie mógłbym pominąć jej w swojej serii Pod Lupą, która głównie skupia się na nowych personach w świecie gier planszowych.

Splendor pomimo swej prostoty potrafi nieźle namieszać w głowie. Niby nieskomplikowana mechanika, dość krótki czas gry, a jednak można przy nim się trochę napocić. Mega plusem jest, że gra cechuje się wysoką regrywalnością. Naprawdę potrzeba sporo rozgrywek, aby zaczęła się ona nudzić. Warto tutaj zaznaczyć, że wyczerpanie się tytułu, jest zazwyczaj spowodowane zbyt częstym jego ogrywaniem. Jeśli planujesz kupić Splendor jako swoją pierwszą grę, weź ten fakt pod uwagę. 

Zapewne wiele razy zdarzy się sytuacja, w której zabraknie wam jednej rundy do ukończenia gry. Nie ma nic gorszego, niż porażka w momencie, w którym chcemy sami zakończyć grę. Gdyby to była Cywilizacja, nie widzę tego, aby rozegrać tego samego dnia jeszcze jedną partię, bo ktoś mnie pokonał rzutem na taśmę. Splendor jednak daje nam taką możliwość. Po takiej akcji, czuć spory niedosyt i chce się zagrać jeszcze raz. A że partia trwa do 30-35 minut, to nie widzę problemu aby tego nie zrobić.  Osobiście grywam w ten tytuł częściej na telefonie, lecz na stole też ląduje nie raz. I chociaż ta gra jest praktycznie pozbawiona klimatu, to negatywna interakcja zawarta w tej grze, z pewnością to refunduje. 

Jeśli chodzi o sam zakup gry, poleciłbym zamówienie protektorów do kart, gdyż nie są one super jakości. Przy wielu rozgrywkach będą się ścierać, a przecież tytuł ten ma starczyć nam na sporo czasu. Pomimo że cena gry nie powala na nogi, to wydawca mógł wziąć to pod uwagę. Przecież w końcu Splendor oparty jest na mechanice związanej z kartami. 

Czas gry || Wysoka regrywalność i skalowalność || Polecam dla nowych graczy
Całkowity brak klimatu || Jakość kart

Wygląd:

Losowość:

Interakcja:

Wykonanie:

Złożoność:

Moja Ocena:

 

 

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Komentowane Wątki
0 Odpowiedzi na wątek
0 Obserwujący
 
Najbardziej lubiany komentarz
Najciekawszy komentarz w wątku
1 Autorzy komentarzy
Mateusz Autorzy ostatnich komentarzy
najnowszy najstarszy oceniany
Mateusz
Gość
Mateusz

Dodał bym od siebie że jeśli do kart można mieć zastrzeżenia to wykonanie żetonów jest mega. Są fajne, ciężkie i dają mega frajdę podczas myślenia gdy przerzuca się je między palcami